IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Ruiny wśród drzew

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar


Skąd :
non

Wiek :
non

Moce/ Nastawienie :
non


PisanieTemat: Ruiny wśród drzew   Sro Maj 11, 2016 2:47 pm

kaput
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar


http://houseofamazing.forumpolish.com/t198-jacob-hunter?nid=1#294
http://houseofamazing.forumpolish.com/t204-jacob-hunter#300
kaput

Skąd :
Z feudalnej Japonii

Wiek :
30-40 lat

Praca :
Nauczyciel

Moce/ Nastawienie :
✗ Patrzenie przez iluzje, Bóg śmierci, Powietrze


PisanieTemat: Re: Ruiny wśród drzew   Pią Maj 27, 2016 11:46 am

O zmierzchu wyszedł ze szkoły, by móc przejść się... by ogólnie móc odsapnąć od tych wszystkich ludzi i nieludzi. Od wszystkich i wszystkiego jednym słowem. Każdy tego czasem potrzebował, tej odskoczni, momentu kiedy mógł po prostu być sam na sam ze swoimi myślami. Przejście przez miasteczko na coś takiego nie pozwalało, bo nawet o zmierzchu pełno w nim było turystów, ludzi chodzących w te i z powrotem, kupujących i ogólnie... żyjących. Czasem specjalnie zaglądał w głąb ich ciał, by zobaczyć duszę. Ten widok miał w sobie coś uspokajającego, coś można by wręcz rzec kojącego.
Nie robił jednak tego częściej niż potrzeba było. A już na pewno przestał w momencie jak doszedł do parku. Było to piękne miejsce, pachnące tak bliskie temu co znał, gdzie się urodził. I to sprawiło, że momentalnie się rozluźnił, uspokoił, chociaż stosownej czujności nie stracił. Od razu też ruszył do swojej ulubionej części parku, a mianowicie do lasku wśród którego kryły się ruiny kościółka.
Gdy zyskał całkowitą pewność, że nikogo tu nie ma, opuścił nieco swój standardowy kamuflaż. Pozwolił by pojawiły się wilcze uszy, jeden z dwóch ogonów i dwa, błękitne płomyczki... błędne, kuszące do poruszania się za nimi i zgubienia w najmroczniejszym miejscu. Oczywiście te były grzeczne, bo należały do niego i nieco rozpraszały zapadający powoli zmrok.
Podszedł do jednego ze stojących pośród ruin drzew i po prostu... przysiadł sobie pod nim prostując jedną z nóg, a drugą mając wciąż zgiętą. Oparł się plecami o drzewo i przymknął oczy. Przy jego wilczych uszach wisiały dwa błędne ogniki. Unosząc się i opadając, a czasem po prostu wesoło się kręcąc. Ich obecność mu nie przeszkadzała. Zresztą jak dusze zgubionych dzieci mogłyby mu przeszkadzać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar


http://houseofamazing.forumpolish.com/t195-veronica-mills
http://houseofamazing.forumpolish.com/t201-veronica-mills

Skąd :
Dom Finix

Wiek :
19

Praca :
Uczennica

Moce/ Nastawienie :
Telekineza, Witakineza, Widzenie zmarłych


PisanieTemat: Re: Ruiny wśród drzew   Sob Maj 28, 2016 8:27 pm

Szarość rozżarzyła się, odpędzając mrok mieszaniną gorejącego złota przetykanego czerwienią. Mleczna wstęga dymu doprawiona subtelną nutą mięty uniosła się w powietrzu, podczas gdy ziemia z delikatnym zgrzytem ustąpiła sile łopaty wbijającej się zaciekle w glebę. Noc zdawała się już na dobre zagościć w Chester, podczas gdy praca wydawała się nie posuwać ani krok dalej. Lewy kącik wąskich ust uniósł się delikatnie, kiedy w głowie rozbrzmiały dumnie pierwsze dźwięki `piętnastu chłopa na umrzyka skrzyni`. Nie wiedziała co prawda, czemu umysł podsuwa jej tak wybitnie niepasujące do sytuacji piosenki, jednak wychodziła z założenia że było to lepsze niż jakieś wyjce rozbrzmiewające do niedawna w radiu. Tak czy inaczej, potrzebowała zająć czymś myśli, odgonić od nich świadomość że oto tkwi pośród ruin jakiegoś zapyziałego budynku, sama pośród ciemności, uzbrojona jedynie w latarkę oraz czarny humor, kopiąc od kilku ładnych godzin tylko dlatego że gość z wbitą w głowę siekierą postanowił złożyć jej niespodziewaną wizytę, przyprawiając ją o coś na kształt mini zawału. Tak, panna Mills doprawdy miała parszywe życie a dorzucając do tego ogólne zmęczenie oraz niechęć do świata, otrzymywało się doprawdy paskudny obrazek człeka udręczonego. No, udręczonego na tyle na ile dało się to dostrzec na jej twarzy (wnętrze bowiem po dziś dzień jest zagadką), skrytej za okularami przeciwsłonecznymi oraz czerwoną apaszką do niedawna zasłaniającą dolną jej część. Chęć ochrony przed ziemią, zimnem oraz potencjalnym robactwem ustąpiła potrzebie zapalenia papierosa. Tudzież trzech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar


http://houseofamazing.forumpolish.com/t198-jacob-hunter?nid=1#294
http://houseofamazing.forumpolish.com/t204-jacob-hunter#300
kaput

Skąd :
Z feudalnej Japonii

Wiek :
30-40 lat

Praca :
Nauczyciel

Moce/ Nastawienie :
✗ Patrzenie przez iluzje, Bóg śmierci, Powietrze


PisanieTemat: Re: Ruiny wśród drzew   Pon Maj 30, 2016 8:28 pm

Słyszał dziwny dźwięk, który nie powinien rozbrzmiewać w tym miejscu chociażby, dlatego że burzył jego harmonię. To z kolei sprawiło, że Jacob niechętnie uchylił powieki i cicho sapnął. Cóż za niewychowany gbur śmie zakłócać spokój demona? Podniósł się ze swojego miejsca. Jego włosy wydłużyły się tak, że spokojnie sięgnęły ramion, a potem nawet połowy pleców. Elegancki garnitur zmienił się w tunikę, oraz wygodne spodnie z lnu, do tego płaszcz obity futerkiem przy kołnierzu. Jego futrem, ale mniejsza o to.
Ruszył powoli naprzód, strzygł uszami podążając za dziwnym dźwiękiem. Czy się przejął swoim wyglądem? Ani trochę. Dla zwykłych ludzi wyglądał… jak człowiek. Krótkie włosy, garnitur, brak wilczych dodatków. Dwa błędne ogniki pomknęły przodem i to one zlokalizowały Veronicę, a także w końcu zakręciły się dookoła niej. Dwa błękitne płomyki żyjące własnym życiem, choć dla niej one wyglądały jak dwójka biegających dzieci. Dwoje, małych Azjatów ubranych w dziecięce kimona rodem z feudalnej Japonii.
Zaczęły biegać dookoła dziewczyny śpiewając.
-Cicho – zagrzmiał i faktycznie zapanowała cisza. Dwoje dzieci ruszyło w stronę stojącego Jacoba. Uniósł w górę jedną z brwi. –Co pani tu robi? Poza kopaniem, oczywiście
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar


http://houseofamazing.forumpolish.com/t195-veronica-mills
http://houseofamazing.forumpolish.com/t201-veronica-mills

Skąd :
Dom Finix

Wiek :
19

Praca :
Uczennica

Moce/ Nastawienie :
Telekineza, Witakineza, Widzenie zmarłych


PisanieTemat: Re: Ruiny wśród drzew   Wto Maj 31, 2016 11:38 pm

Czubek łopaty zatrzymuje się ledwie kilka cali nad ziemią, jasne brwi marszczą się z lekka gdy po raz kolejny wbija ją w miękką ziemie. Dół nie jest głęboki, sięga dziewczynie ledwo do pasa a mimo to czuje się spocona niczym przysłowiowa mysz. Nie przywykła do pracy fizycznej, a towarzystwo stanowczo zbyt pozbawionej życia postaci w ciemnościach również nie pomaga jeśli chodzi o stres. Dlatego też wzdycha i strzepuje popiół z papierosa, wolną ręką szukając skrawka papieru skrytego w tylnej kieszeni spodni, ignorując uparcie jej drżenie. Przecież to nie tak, że się boi albo odczuwa niepokój, czyż nie robiła tego setki razy? Po prostu widok jaki prezentuje sobą rozorana czaszka ludzka, nie jest tym który powinien cieszyć nastoletnie oczy. Niebo jednak pozostaje obojętne na jej utyskiwania, więc zaciąga się po raz kolejny cienkim, miętowym świństwem. I kiedy już miała powrócić do przerwanej pracy, do uszu blondwłosego stworzenia dobiegł dziecięcy śpiew. Chiński, albo japoński jeśli umęczony umysł się nie mylił - tylko co tu do cholery robiły bachory mateczki Azji? Biegały dookoła niej, zdecydowanie zbyt ruchliwe i głośne nawet jak na martwe istoty, co mogła poznać gdy pozwoliła okularom przeciwsłonecznym lekko zsunąć się z nosa. O, nie były same.
Doprawdy, czy tak trudno o odrobinę samotności pośród opustoszałych ruin?
- Pale - odpowiedziała z rozbrajającą prostotą panna Mills, wymieniając jednocześnie krótkie spojrzenie z duchem stojącym po jej prawej stronie. Mężczyzna w odpowiedzi wykonał uprzejmy gest, jakby chciał uchylić przed nią czapki. Tylko, że zamiast czapki miał siekierę  wbitą w głowę. Czyli to prawda, że wszyscy dżentelmeni umarli. Jasna cholera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



Sponsored content

PisanieTemat: Re: Ruiny wśród drzew   

Powrót do góry Go down
 
Ruiny wśród drzew
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Ruiny miasta - "Limbo".
» Ruiny fontanny
» Ruiny domostwa Braveheart

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Miasto Chester :: Grosvenor Park-
Skocz do: